Wywiad z Małgorzatą Różniecką-Ofman – Miss International 2001

Piętnaście lat temu Małgorzata Różniecka-Ofman wróciła do Polski w koronie Miss International. Wcześniej, jako ówczesna I Wicemiss Polonia 2000 wygrała także inny międzynarodowy konkurs piękności – Miss Model of the World 2000. W jubileuszowym wywiadzie Pani Małgorzata opowiada m.in. o kulisach organizacji konkursów, wrażeniach z udziału w światowych wyborach i obowiązkach podczas panowania.

Wywiad przeprowadzony w listopadzie 2016 roku (wcześniej publikowany na stronie Moda na Miss)

Kamil Gużewski (K.G): Jako szesnastoletnia dziewczyna rozpoczęła Pani swoją przygodę z modelingiem, a kilka lat później, już jako studentka finansów zdecydowała się Pani na udział w regionalnych wyborach Miss Polonia Ziemi Zachodniopomorskiej. Czy według Pani można odczuć różnicę między zawodem modelki a uczestnictwem w wyborach piękności?

Małgorzata Różniecka-Ofman (M. R-O): ​Są różnice i podobieństwa miedzy zawodem modelki a uczestnictwem w wyborach piękności. Obie powinny reprezentować obowiązujące kanony piękna, być zdyscyplinowane, punktualne. Można też powiedzieć że nie każda modelka mogłaby zostać miss ale też nie każda miss może być modelką. Dziwnie to brzmi, ale są super modelki, zjawiskowe fotogeniczne twarze i ciała, które sprzedają dzięki swojemu wizerunkowi ubiory, biżuterie itd., i są Miss które dają przykład innym swoją osobowością, działaniami tzw. role model. (przykład do naśladowania). W konkursach znaczenie mają rozmowy z jurorami,  którzy spośród wielu piękności muszą wybrać tę, która będzie swoim uśmiechem, osobowością i kobiecością spełniać pewną role ambasadorki.

(K.G): Zostańmy przy wyborach regionalnych. Jak wtedy wyglądały przygotowania, zgrupowanie i sam finał takich wyborów? Czy różniły się one od tych, jakie organizowane są współcześnie?

(M.R-O): Wybory regionalne wyglądają zawsze inaczej, zależnie od organizatora regionalnego i jego wizji. Akurat rok 2000 w regionie to były zamknięte eliminacje tylko przy obecności jury.

(K.G): Tytuł Miss Polonia Ziemi Zachodniopomorskiej 2000 nie dał Pani bezpośredniego awansu do finału Miss Polonia. Musiała Pani wystartować jeszcze w ćwierćfinale i półfinale. Czy udział w którymś z tych etapów sprawił Pani trudność?

(M.R-O): Wszystkie etapy konkursu Miss Polonia były dla mnie kolejnym doświadczeniem na scenie i wielką przygodą, i to bardzo przyjemną przygodą, bo w każdym etapie zdobyłam kilka szarf oraz nagród.

(K.G): Starania się opłaciły, a Pani znalazła się w gronie 20 finalistek najpopularniejszego konkursu piękności w Polsce. Jak wyglądały Pani przygotowania do udziału w zgrupowaniu Miss Polonia 2000?

(M.R-O): ​Nie pamiętam, żebym specjalnie przygotowywała się do zgrupowania. Wieloletnia praca modelki na wybiegu i doświadczenie w obyciu na scenie zdobyte na regionalnych konkursach piękności tj. Miss Bałtyku, Miss Miedwia dały mi pewność, że jestem przygotowana do konkursu.

(K.G): Tygodniowe zgrupowanie w podkieleckim ośrodku wypoczynkowym, ćwiczenia choreografii pod okiem Elżbiety Szuflik-Pańtak i Grzegorza Pańtaka – to chyba tylko niektóre z atrakcji jakie czekały na uczestniczki Miss Polonia 2000? Czy znajdowały Panie czas na zawieranie przyjaźni i czy w Pani przypadku jakieś przyjaźnie przetrwały do dziś?

(M.R-O): Zgrupowanie Miss Polonia pamiętam przede wszystkim jako codzienne próby i przymiarki, dopracowywanie szczegółów choreografii. Dla mnie najważniejsze było tak dobrze zapamiętać choreografie żebym nie musiała myśleć o krokach, żebym mogła bawić się występem i pokazać w tym wszystkim swoją osobowość i radość z bycia na scenie. Poznałam kilka dziewczyn z którymi szczególnie się polubiłyśmy, niestety do dziś przyjaźnie nie przetrwały choć odnalazłyśmy się po latach na FB, którego w tamtych czasach nie było 🙂

(K.G): Uważano Panią za główną faworytkę do korony, jednak ostatecznie zakończyła Pani rywalizację na 2. miejscu. Czy w czasie zgrupowania i finału odczuła Pani, że jest typowana do wygranej?

(M.R-O): W ogóle nie wyczułam że jestem faworytką, sama miałam faworytkę w pewnej długowłosej blondynce. Dopiero pewien incydent podczas konkursu dał mi do myślenia. Jedna z finalistek za moimi plecami rozpowiedziała wszystkim, że spotkała mnie na korytarzu hotelu i że ponoć ją nawyzywałam itp. Nic nie wiedziałam o tej historii dopóki organizatorzy zrobili spotkanie i anonimowo ostrzegali że żadne porachunki między finalistkami nie mogą mieć miejsca na konkursie i ostrzegali, że w innym razie będą eliminować z konkursu. Nie miałam pojęcia, że mowa jest o mnie, ponieważ zmyślona historia trafiła też do organizatorów. Dopiero po tym spotkaniu, sprzyjające mi koleżanki  przyszły do mnie i powiedziały, że znając mnie choć nie długo, to trudno im uwierzyć w to że mogłabym się tak zachować. Wtedy się zdenerwowałam, a było to w dzień rozmów z jurorami. Poszłam do organizatorów i chciałam im wyjaśnić że nie mam pojęcia o co tutaj chodzi. Nie wiem czy mi uwierzyli, ale wiem że koleżance udało się wtedy mnie zdenerwować i na pewno miało to wpływ na mój występ. Nie byłam już tak spokojna i bez nerwów jak wcześniej. Drugie miejsce było dla mnie i tak ogromnym sukcesem.

(K.G): Niecałe dwa miesiące po zdobyciu tytułu I Wicemiss Polonia poleciała Pani do Istambułu na wybory Miss Model of the World. Jak ocenia Pani Turcję pod względem turystycznym oraz jako organizatora międzynarodowych wyborów?

(M.R-O): Turcja zrobiła na mnie ogromne wrażenie, Istambuł to jedna z najpiękniejszych stolic świata. Organizacja była na bardzo wysokim poziomie. Pokazano nam piękno tego kraju, jego kulturę i zwyczaje ale też wielką gościnność.

(K.G):  Czy doświadczenie zdobyte przez Panią w modelingu przydało się podczas konkursu Miss Model of the World? Na co Pani zdaniem organizatorzy zwracali największą uwagę oceniając uczestniczki?

(M.R-O): Moje doświadczenie w modelingu było ogromnym atutem. Wiedziałam jak pokazać się z najlepszej strony na wybiegu, jak również pokazać profesjonalizm w zawodzie modelki będąc zawsze punktualną, pokazując nawet nie podobające mi się osobiście ubiory jakby były najpiękniejsze, sprzedając je ze sceny. Wiedziałam, że musze pokazać pewność siebie i profesjonalizm ale również być osobą miłą z którą dobrze się współpracuje.

(K.G): W finale Miss Model of the World 2000 wzięły udział 43 kandydatki z całego globu. Czy zdarzyło się, że różnice kulturowe lub językowe doprowadziły do jakieś zabawnej lub dramatycznej sytuacji?

(M.R-O): Nie pamiętam dramatycznych sytuacji, ale było bardzo sympatycznie. Jeden z pracowników konkursu zdradził mi, że jego zdaniem jestem faworytką i to mi dało chyba więcej energii i pewności siebie na scenie.

(K.G): Udało się Pani wygrać konkurs. Jak wyglądał rok panowania Miss Model of the World 2000?

(M.R-O): Po wygranej w konkursie miałam okazje wielokrotnie pracować w Turcji i Niemczech jako modelka i fotomodelka. Dzięki temu zwiedziłam wiele krajów goszcząc w jury lub jako gość specjalny na wyborach np. w Turcji, Kazachstanie, Słowacji…

(K.G): W sierpniu 2001 jeszcze jako panująca Miss Model of the World 2000 wygrała Pani wybory Miss Wakacji w Ustroniu. Co skłoniło Panią do udziału w tym konkursie?

(M.R-O): Organizator wyborów Miss Wakacji zadzwonił do mnie najpierw i zaprosił do udziału w konkursie Miss Eurosport w Chorwacji, który to reprezentował. Potem wzięłam udział w konkursie Miss Wakacji.

(K.G): Nie minął jeszcze cały rok od zwycięstwa w jednym międzynarodowym konkursie, a Biuro Miss Polonia już wydelegowało Panią na kolejny prestiżowy konkurs – Miss International. Czy przygotowania do wyborów zajęły Pani dużo czasu, do czego przykładała Pani największą wagę i czy znalazł się ktoś, kto w tych przygotowaniach Pani pomagał?

(M.R-O): Zanim zaproszono mnie na konkurs Miss International Biuro Miss Polonia zaproponowało mi współprace w organizacji wyborów regionalnych Miss Polonia. Podjęłam się tego wyzwania. Chciałam spróbować swoich sił w organizacji, dlatego to zajęło mi dużo pracy. Zorganizowałam castingi w całym regionie zachodniopomorskim, zgrupowanie na promie do Szwecji, liczne sesje zdjęciowe i materiały filmowe. To zajęło mi tyle czasu, że nie przygotowywałam się do wyjazdu, jedynie starałam się w między czasie nazbierać na bilet to Japonii. Niestety wtedy biuro Miss Polonia nie miało funduszy na ten wyjazd.

(K.G): Do Tokio zjechały się łącznie z Panią 52 pretendentki do korony Miss International. Czy wśród nich znalazły się dziewczyny, które zrobiły na Pani wrażenie, czy w jakiś sposób zaintrygowały swoim zachowaniem?

(M.R-O): Zjechało się mnóstwo pięknych dziewczyn, egzotycznych pod względem urody. Największe wrażenie robiły latynoski, ich perfekcyjne makijaże, fryzury i zjawiskowe sukienki. Ale również ilość walizek, z którymi przyjeżdżały oraz cała ekipa finalistki – fryzjer, makijażysta i manager.

(K.G): Mówi się, że w 1989 roku, podczas wyborów Miss International Japończycy pokochali Anetę Kręglicką (I Wicemiss International, późniejsza Miss Świata). Czy już w trakcie zgrupowania odczuła Pani w jakiś sposób zainteresowanie Japończyków swoją osobą, odbierała od nich pozytywne komentarze lub ciepłe słowa?

(M.R-O): Zdarzało się, że ktoś zaczepiał mnie mówiąc o tym, że uwielbia Chopina, czy że uważa, że mamy świetną drużynę piłki nożnej ale faktycznie już przed samą galą dostałam kwiaty od jakiegoś fana 🙂 i zdjęcia od fotoreportera który mi kibicował. Na gali natomiast widziałam 2 flagi polskie wśród widowni, co dodawało mi pozytywnej energii.

(K.G): 4 października 2001 roku – to dzień, w którym odebrała Pani koronę Miss International z rąk Wenezuelki – Vivian Urdanety. Jak skomentuje Pani ciekawostkę, że swoim zwycięstwem przerwała „czteroletnie rządy” Latynosek (w latach 1997-2000 zwyciężały mieszkanki Ameryki Południowej) i zapobiegła tzw. „back to back”, czyli ponownemu zwycięstwu Wenezuelki?

(M.R-O): Zwycięstwo w konkursie Miss International to największa moja niespodzianka w życiu. Nawet nie przeszło mi przez myśl, że mogę wygrać ten konkurs. Nie byłam do niego dobrze przygotowana, z trudem zdążyłam nazbierać na bilet do Japonii, nie miałam kompletnej sukienki finałowej, ta którą dostałam od biura w przeddzień wylotu była niestety za krótka. Całe szczęście, koleżanka z pokoju z Macedonii, pożyczyła mi spódnicę do gorsetu. Na dodatek dopiero co wygrałam konkurs międzynarodowy, wiec myśl, że to się może powtórzyć była za piękna żeby była możliwa – a jednak. Wiec skomentowałabym, że szczęścia chodzą parami, więc to zwycięstwo musiało należeć do mnie. 🙂

(K.G): Miss International to jeden z czterech najbardziej prestiżowych konkursów piękności na świecie. Czy jako jego zwyciężczyni miała Pani mnóstwo obowiązków przez okres panowania i jak taki rok w koronie Miss International wyglądał?

(M.R-O): Obowiązki Miss International to był dłuższy o tydzień pobyt w Tokio, tam liczne akcje charytatywne i wizyty u firm sponsorujących wybory. Potem tylko ponowny przyjazd na następny rok do Japonii i przekazywanie korony swojej następczyni..

(K.G): Po Agnieszce Kotlarskiej (Miss International 1991) i Agnieszce Pachałko (Miss International 1993) była Pani trzecią Polką w tej prestiżowej koronie. Czy zdarzyło się Pani spotkać z porównaniami do swoich poprzedniczek?

(M.R-O): Nie spotkałam się nigdy żeby ktoś mnie porównywał do poprzednich Miss International z Polski.

(K.G): Jest Pani jedyną Polką, której udało się wygrać dwa światowe konkursy piękności w krótkim czasie. Czy był okres, w którym miała Pani dość obowiązków Miss i myślała o rezygnacji z tytułu?

(M.R-O): Zawsze obowiązki miss były dla mnie przyjemnością i wspaniałymi nowymi doświadczeniami i przygodami.

(K.G): Najpierw wygrała Pani konkurs Miss Polonia Ziemi Zachodniopomorskiej a potem została jego organizatorem. Jak wspomina Pani ten okres i czy udało się Pani odnaleźć wśród Polek „diamenty do oszlifowania”?

(M.R-O): Zostałam organizatorem konkursu Miss Ziemi Zachodniopomorskiej, a udało mi się doprowadzić do zwycięstwa miedzy innymi Miss Polonia Joannę Drozdowską, Miss Polonia Marzenę Cieślik, Wicemiss Polonia Anię Tarnowską.

(K.G): W 2002 roku zadebiutowała Pani jako organizatorka Miss Model of Poland. Czy zechciałaby Pani opowiedzieć czytelnikom o tym projekcie?

(M.R-O): Idąc za ciosem w organizacji konkursów, zorganizowałam konkurs Miss Model of Poland, gdy dostałam propozycje reprezentacji konkursu Miss Model of the World w Polsce. W kolejnych latach skupiłam się jednak na konkursie Miss Polonia i innych projektach mojej agencji Miss Model Organization, ale do dnia dzisiejszego deleguję jedną modelkę, która reprezentuje nasz kraj w tym konkursie międzynarodowym.

(K.G): W tym roku nagrała Pani, krótki filmik, w którym zachęca piękne Polki do udziału w wyborach Miss Polonia 2016. Jak skomentuje Pani wiadomość o powrocie konkursu po prawie czteroletniej przerwie?

(M.R-O): Akurat czteroletnia przerwa w konkursie Miss Polonia dokładnie zbiegła się z moją przerwą w życiu zawodowym, wyszłam za mąż urodziłam dwójkę dzieci. Teraz wracam powoli do pracy. A konkurs Miss Polonia trzykrotnie zmieniał właścicieli w okresie ostatnich chyba 11 lat. I wydaje mi się, że nikt nie ma na ten konkurs pomysłu jak również trudne mogą być rozmowy organizatorów z telewizją, która jest gwarantem popularności programu, co za tym idzie sponsorami. A obecnie telewizja wybiera pewne rozwiązania, którymi są sprawdzone na całym świecie programy typu top model…Konkurs będzie miał się dobrze dopiero kiedy ktoś będzie miał na niego pomysł, znów uczyni go popularnym i zacznie zarabiać na siebie.

(K.G): Dziękuję za rozmowę. 

FOT. Małgorzata Różniecka-Ofman, Joanna Jaroszek Photography (2), Pinterest, Intermiss, Polskie Miss 

Polub nas:

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.