7 pytań do… Arkadego Zadrożnego

Arkady Zadrożny to 22-letni białostoczanin, Mister Podlasia 2017 i IV Wicemister Polski 2017. W kwietniu br. brał udział w prestiżowych wyborach Mister International, których finał zakończył awansem do TOP 16! W krótkim wywiadzie z serii „7 pytań do…” opowie o swoich przygotowaniach do konkursów, wrażeniach z Birmy, relacjach z innymi uczestnikami oraz zdradzi jaki jest jego ulubiony serial czy jaką potrawę lubi najbardziej!

1.) Studiuje Pan prawo na Uniwersytecie w Białymstoku, wcześniej, jeszcze w szkole trenował Pan karate shotokan i grał w białostockim klubie KKS Piast Białystok. Skąd więc pomysł na udział w męskim konkursie piękności?

Może zabrzmi to narcystycznie, ale zdawałem sobie sprawę ze swojego wyglądu. Słyszałem opinie że coś we mnie jest. Do tego mimo nikłego zainteresowania z mojej strony tym konkursem nie dało się nie usłyszeć o poprzednich misterach. Wiadomo, takie historie wpływają na wyobraźnię. W związku z powyższym, kiedy znalazłem informację o castingu regionalnym na Podlasiu zdecydowałem się wziąć w nim udział. Nigdy nie napalałem się na nic wielkiego, traktowałem to jako zabawę i dodatek do życia codziennego. Jak pokazał czas, było warto, ponieważ przeżyłem wspaniałą przygodę i poznałem świetne osoby, z którymi utrzymuje się świetny kontakt.

2.) Przygotowania do wyborów Mister Podlasia 2017 trwały cztery miesiące. Później były jeszcze przygotowania do półfinału i finału Mister Polski 2017. Jak wspomina Pan te etapy konkursu? Na co kładziony był największy nacisk i jak wyglądały relacje między uczestnikami?

W obu etapach duży nacisk kładziony był na choreografię. Był to mój pierwszy kontakt z nauką tańca, ale myślę że nie było źle . Główna różnica polegała na tym że w etapie regionalnym spotykaliśmy się na próbach raz do dwóch razy w tygodniu, a w etapie ogólnopolskim wyjeżdżaliśmy na kilkudniowe zgrupowanie i ciągle byliśmy razem. Jeśli chodzi o kontakt między uczestnikami to wiadomo, ciężko żeby wszyscy zostali wielkimi przyjaciółmi. Jak w każdej grupie tworzyły się podgrupy, ale wszystko przebiegało pod znakiem zdrowej rywalizacji. Ja osobiście nie miałem żadnych nieprzyjemności z którymkolwiek z uczestników. Dodam że zgrupowanie ogólnopolskie to było coś co będę długo wspominał, bo przypominało obozy sportowe, na które jeździłem za „dzieciaka”, a ja uwielbiam atmosferę jaka panuje na tego typu zgrupowaniach.

   (Arkady Zadrożny podczas zgrupowania Miss i Mister Podlasia 2017. FOT. Maciej Łozowski) 

3.) Już jako IV Wicemister Polski otrzymał Pan propozycję udziału w prestiżowych, światowych wyborach Mister International. Jak przyjął Pan tę propozycję? Na czym polegały przygotowania do wyjazdu?

Kiedy usłyszałem o możliwości wyjazdu na ten konkurs byłem bardzo podekscytowany. Wiedziałem że mam szansę na wyjazd na konkurs międzynarodowy, ale nie wiedziałem, że stanie się to tak szybko i na taki konkurs. Co do przygotowań to oczywiście pod względem fizycznym, żeby zaprezentować swoją sylwetkę z jak najlepszej strony. Wiedziałem że podczas tego konkursu będziemy mieli wiele sesji zdjęciowych więc przed wyjazdem brałem udział w wielu sesjach, aby później swobodnie czuć się przed obiektywem. Odwiedziłem kilka gazet oraz stacji radiowych opowiadając o sobie oraz konkursie co również uważam za etap przygotowań polegający na zwiększeniu pewności siebie. Zwiększyłem również liczbę zajęć z angielskiego do dwóch w tygodniu, żeby nie mieć żadnych problemów z porozumiewaniem się z innymi uczestnikami, organizatorami oraz osobami które przebywały razem z nami. Ostatnią z części przygotowań było przygotowanie odpowiedniego ubioru na konkurs, co dzięki nieocenionej pomocy organizatorów wyborów na Podlasiu poszło bardzo sprawnie, za co jestem im ogromnie wdzięczny.

   (Arkady Zadrożny w oficjalnej sesji zdjęciowej oraz stroju szlacheckim. FOT. Michał Obrycki)

4.) Jak opisałby Pan Birmę, jej kulturę i mieszkańców? Co zrobiło na Panu największe wrażenie?

Widać że to kraj, który dopiero się rozwija. W centrach miast można już spotkać nowoczesne budynki czy galerie handlowe, ale zdecydowana większość budynków ma już swoje lata. Mieszkańcy są uśmiechnięci i bardzo uczynni. Najbardziej rzuciło mi się w oczy, że mieszkańcy tego kraju są bardzo niscy jak na standardy europejskie. Chociaż sam nie należę do najwyższych mogłem poczuć się jak olbrzym (haha). Wielkie wrażenie zrobiła na mnie Pagoda (buddyjska świątynia) w Yangonie. Bardzo wysoki budynek cały ze złota, coś nie do opisania. Nie mogę również zapomnieć smaku arbuzów które tam jadłem. Nigdy w życiu nie jadłem tak dobrych arbuzów, a w Polsce niestety musimy się zadowolić gorszą, wiele gorszą wersją tych owoców.

5.) O tytuł Mistera International walczyło trzydziestu siedmiu kandydatów z całego świata. Udało się nawiązać kontakt mimo barier kulturowych i językowych?

Zgadza się, stanowiliśmy mieszankę kulturową, ale jakoś udało nam się porozumieć. Już przed konkursem zebrałem większość chłopaków do facebook’owej grupy, przez co mogliśmy się trochę poznać przed wyjazdem. Na miejscu największy problem stanowiły rozmowy z hiszpańskojęzycznymi uczestnikami oraz z Chińczykiem, ponieważ nie mówili oni dobrze, albo wcale po angielsku. Zaznaczę że Chińczyk mimo braków językowych był osobą z którą kontakt sprawiał nam najwięcej radości. Oczywiście wszystko to odbywało się w pozytywnej atmosferze. Osobiście bardzo dobry kontakt złapałem z Azjatami, Brazylijczykiem oraz chłopakami z Europy. Uważam się za osobę dość towarzyską i łatwo nawiązuje nowe kontakty więc nie chce wypisywać poszczególnych krajów, wystarczająco już się rozgadałem (haha).

   (Arkady Zadrożny podczas zgrupowania Mister International. FOT. Mister International)

6.) Znalazł się Pan w TOP 16 konkursu Mister International 2017! Jakie to uczucie znaleźć się w gronie szesnastu najprzystojniejszych mężczyzn na świecie? Czy awans zmienił coś w Pana życiu, jakoś na nie wpłynął?

Na pewno to świetne uczucie zostać docenionym w ten sposób. Czuję może pewien niedosyt, ale zrobiłem co w mojej mocy i nie miałem większego wpływu na końcowy wynik, więc nie zawracam sobie tym głowy. Jeśli chodzi o zmiany w życiu, to nastąpiły głównie wewnątrz mnie. Osiągnąłem lepszy wynik niż dwóch ostatnich Misterów Polski na tym samym konkursie, samemu misterem nie będąc, więc to na pewno jest powód do zadowolenia. Do tego zwiększyła się moja pewność siebie, wiem że umiem odnaleźć się w nowej sytuacji, nawet jeśli jestem wrzucony do takiej mieszanki kulturowej. Konkurs pokazał mi również że świetnie sobie radzę w sytuacji stresowej. Wiem, że biuro Mister Polski było że mnie bardzo zadowolone, więc to też jest miłe. Jeśli chodzi o inne zmiany to miałem okazję zasiąść w jury podczas półfinału tegorocznej edycji Mistera Polski, jak również udzielić krótkiego wywiadu na backstagu, więc czuję się doceniony. Niestety za moim występem nie poszły żadne oferty współpracy na co po cichu liczyłem, ale trudno. Ostatni rok pokazał, że dużo może się zmienić w krótkim czasie, więc jestem dobrej myśli. Poradzę sobie.

   (Arkady Zadrożny podczas zgrupowania Mister International. FOT. Mister International/Arkady Zadrożny)

7.) Garść pytań z serii ulubione:

  • Ulubiona książka?

„Harry Potter” – od tej serii zaczęła się moja przygoda z czytaniem, a wszystkie części z tej serii przeczytałem po dziesięć razy.

  • Ulubiony film/serial?

serial Vikingowie

  • Ulubiony zespół?

Domyślam się że chodzi o zespół muzyczny, ale skoro takiego nie mam to trochę oszukam i wymienię zespół piłkarski, Chelsea Londyn.

  • Ulubiona potrawa?

Pizza serowa na cienkim cieście

  • Ulubiony kolor?

Niebieski

  • Wzór do naśladowania (dlaczego)?

Nie ma konkretnej osoby na której się wzoruje. Staram się czerpać to co najlepsze od różnych osób, które osiągnęły sukces w interesujących mnie dziedzinach.

  • Za co lubi Pan, a za co nie lubi ludzi?

Lubię ludzi otwartych, z poczuciem humoru oraz dystansem do własnej osoby. Nie lubię głupoty, zadufania oraz obrabiania komuś tyłka, nie mając żadnego pojęcia o tej osobie ani o tym co taka osoba rzeczywiście robi.

Polub nas:

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.